XIII Rodzinne Spotkanie Kolędowe

 

16 stycznia odbyło się w parafii Św. Dominika w Szczecinie Rodzinne Kolędowanie. Tegoroczne kolędowe wydarzenie okazało się rekordowe pod względem ilości uczestników. Na scenie stanęło ponad 100 wykonawców! 

 

Śpiewały całe rodziny, schole, chóry, soliści. Towarzyszyły im dźwięki gitary, skrzypiec, akordeonów, fletów, keyboardów i różnego rodzaju „przeszkadzajek”.

 

Występy rozpoczął zespół instrumentalny Szkoły Podstawowej Nr 64 w Szczecinie pod kierunkiem pani Grażyny Gawryleckiej. Kolędy zagrane niezwykle subtelnie na dzwonkach wprowadziły nas w ciszę i piękno bożonarodzeniowej nocy. Wydawało się nam, że to muzyka prosto z nieba.

 

Jako gość specjalny, z profesjonalnym programem kolędowym, który zachwycił wszystkich, wystąpił Męski Zespół Wokalny „Voses de Fuego”.

 

Wielką radość sprawiły dwa chóry: dzieci klas II z panią Agnieszką Chabraszewską i panią Magdaleną Karasiak z Goleniowa, oraz Schola Zespołu Szkolno – Przedszkolnego im. Jana Pawła II ze Świnoujścia z s. Urszulą.

 

 

 

Pozostali wykonawcy, to: dwa zespoły wokalno – instrumentalne SP 56 pod kierunkiem pani Adrianny Wyroślak, które podczas tegorocznego Szczecińskiego Festiwalu Piosenki Bożonarodzeniowej znalazły się pierwszej trójce oraz dzieci w większości ze Szkoły Podstawowej nr 56 w Szczecinie.

Nie mogło oczywiście zabraknąć „gospodarzy” – pod kierunkiem s. Judyty zaśpiewały dwa zespoły: Schola klas II oraz Schola „Niebieskie Anioły".

 

Ognisko Misyjne z s. Michaelą przygotowało przedstawienie „Kolędników Misyjnych”.

 

Całość programu poprowadziła Pani Tamara Przybysz.

 

Dodatkową atrakcją tego niezwykłego popołudnia było losowanie nagród w loterii. Dzieci, które wcześniej zakupiły losy, z napięciem oczekiwały, czy ich numerek okaże się zwycięski.

Pięć głównych, cennych nagród, oraz wiele sympatycznych dodatków, ufundował Pan Albert Kuleszo, Prezes Szczecińskiego Centrum Komputerowego. Część nagród ofiarował też Pan Bogdan Chęć.

 

Po Kolędowaniu wszyscy zostali zaproszeni na słodki poczęstunek po którym wracaliśmy już do Świnoujścia.